Listopadowe spotkanie Klubu Lokalnych Poetów ,,Strumień’’ Ropczyce.

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
16 listopada 2021

10 listopada bm. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece  Publicznej w Ropczycach, odbyło się zgromadzenie poetów i sympatyków poezji.

 

Lokalni poeci, zaprezentowali swoją twórczość o tematyce przemijania. Śmierć bliskich, która jest nieuniknioną częścią naszej egzystencji, pozostawia dotkliwy ślad ,którego nie sposób wymazać. Dzięki poezji możemy popatrzeć na kwestię przemijania z zupełnie innej perspektywy.

 Poniżej kilka utworów poetyckich naszych lokalnych poetów:

,,Na Końcu’’

W plastikowe okna,
puka melancholia,
czas smutku i tęsknoty.
 
Jesienny wiatr,
przynosi wspomnienie minionych lat,
szczerych uśmiechów,
ciepłych dłoni, przyjacielskiej otuchy.

 

Szelest liści,
co złotem mieni kolory tęczowego nieba.
Dziś! ukryte w głębinach ludzkich serc.

 

Na końcu świata
Ktoś pożegnał marzenia,
oddał siebie w objęcia stwórcy,
czekając na nowy początek.

 

Ktoś inny
poprosił o anielski szept
i w godzinie boskiego majestatu u bram,
bezdomny podaje dłoń.
Nie mając nic, dał wszystko.

 

Choć wieczność pachnie ,
kuszącym bezkresem szczęśliwości,
babcinym piernikiem w deszczowe śpiewy porannej rosy,
To zegar nie wybije  
zbyt wczesna to pora                                                                                                                               
 Bo w sercach,
gdzie mieszka miłość,
czas nie odlicza dni, 
a śmierć wciąż gubi drogę
w słodkim śnie.

                                             Anna Zakrzacka

 

,,Cmentarz’’

Na cmentarzu rosną róże białe,
Czasem są prawdziwe ,czasem sztuczne ,ale doskonałe.
Na cmentarzu zakwitają chryzantemy fioletowe,
Czasem sztuczne, a czasem prawdziwe,
Na dzień zmarłych są gotowe.
Na cmentarzu kwitną nieraz i czerwone maki.
Dawali je dziewczętom idący na wojnę chłopaki.
Na cmentarzu zakwitły także białe stokrotki,
Sprzątając tam kobiety opowiadały plotki.
 
Na cmentarzu są wieńce, robione ręcznie i kupowane,
Na cmentarzu są groby kwiatami ponakrywane.
Palą się na nich znicze, wieńce są w kształcie krzyża,
Wszyscy sprzątają groby, nikt nikomu nie ubliża.

 

Echem płynie szept modlitw, ksiądz święci wszystkie groby.
Rodziny proszą zmarłych o powodzenie, o uwolnienie z choroby.
I chociaż w listopadzie może zawiać śnieżna zamieć,
Ludzie robią porządki, gdyż liczy się ludzka pamięć.

 

Tak długo żyje człowiek, jak pamięć po nim żyje,
Więc kiedy człowiek umrze i życie już przeminie,
Nie będzie ważne kim był, jaki grób sobie wystawił,
Lecz najważniejsze będzie , jaką pamięć po sobie zostawił.
I czy zasłużył na to, by o nim wciąż pamiętać,
Codziennie,a nie tylko z okazji tego święta.

                                                                                 Franciszka Kania

 

 

,,Płacz zaduszny ‘’ 

Płacze niebo w szarość wtulone 
jak dusze co nieba nie widzą.
One w czyśćcu tęsknią ogromnie,
bo grzechów swoich bardzo się wstydzą.
 
Płaczą chmury, płacze listopad,
nawet liście z bólu szeleszczą,
łez pełen wzniósł się wielki wodospad,
spada na dusze, a im tak ciężko.
 
Ich droga przecież  niełatwa
dlatego poóż dziś duszom,
niech świeci dla nich nadziei lampka,
modlitwy czyściec wzruszą.
 
Mały anioł co stoi na płycie 
na harfie gra bezgłośnie,
w wieczorną ciszę wtopiony ślicznie ,
chryzantem białych, z radości rośnie.

                                                                        Sabina Pelc

,,Przemijanie’’

Staję nad grobami,
Moja miłość stroi je w kwiaty,
Moja wdzięczność zapala lampki,
Usta szepczą modlitwę.
Zaduma,
Refleksja,
Przemijanie,
I myśl,
Wszystkim sterujesz 
Ty, Miłosierny Panie.

                                            Maria Bojarska

 

,,Przemijanie''
 
Spójrz, jaka
piękna koronka
krwawnika
z baldachimem kwiatów 
dumnie jeszcze górujących 
nad pożółkłą trawą,
a pod stopami 
szelest liści
zdeptanych, niestety,
całą ławą 
przesuwających się 
smętnie z naszymi krokami…
 
Póki zielone, świeże,
w wiosnę życia ubrane
-podziwiane.
Kiedy pożółkłe, zeschnięte
bezbronne 
- zdeptane.
 A przecież… te same!

                                                Marta Gostkowska

 

,,Powiały sztandary’’ 

Powiały sztandary na wietrze,
zapłonął znicz blaskiem wspomnienia,
zabłysnął wolności złotym płomieniem,
spełniając poległych krwawe pragnienia.
 
I płonie tak żywo tym ogniem wolności 
obok krzyża, co wyrósł na skibach żyznych,
które zrodzon przez wieki, krwią upojony 
na ziemiach wspólnej i wolnej ojczyzny.

 

Powiały sztandary na wietrze ,
boleśnie załkały pieśń łzawą żołnierza,
serce pełne refleksji, zadumy, wdzięczności
spokojnym ukołysanym rytmem uderza.

 

Uwielbiona bądź Polsko, kraino,
krwawo zorana cierniem Ojczyzno,
na której wolność przez wieki się mierzy
sztorcową kosą, pacierzem i blizną.

                                               Waldemar Wilk

 

,,Chryzantema’

Za oknem chłód i dmucha wiatr
Jesiennej zadumy nadchodzi czas.
Natury cud w wielości barw
Przyciąga wzrok jak magii czar.

 

Mnogość kolorów niczym paleta barw
Zachwyca wzrok - i nie pojmuję ja,
Że to co widzę, to natury dar.
Ten bezmiar odcieni złota, czerwieni i szarej zieleni - to znak-

 

Nadeszła jesień ,zimowy czas
Wzbudza refleksję i wpędza nas 
W chwilę zadumy nad przemijaniem,
Tym co po nas zostanie.

 

Nad mogiłami najbliższych ronimy łzę
Nie zawsze pojmując dlaczego oni – my jeszcze nie
Bo często młodzi odeszli tak 
Pozostawiając życiowy chaos i zamęt w nas.

 

Ty chryzantemo symbolem jesteś 
Razem z płomieniem dymiących świec
Pamięci tych, którzy odeszli 
Wszystkim należną oddaję cześć.

                                                                                      Jadwiga Jasińska

 

 

Serdecznie  zapraszamy osoby piszące wiersze do uczestnictwa w spotkaniach Klubu.

 

 

 

 

 

Galeria

  • Powiększ zdjęcie Członkowie Klubu Lokalnych Poetów Strumień

    Członkowie Klubu Lokalnych Poetów Strumień

  • Powiększ zdjęcie Lokalni poeci podczas kameralnego spotkania

    Lokalni poeci podczas kameralnego spotkania

  • Powiększ zdjęcie Poeci ropczyccy przy współnym stole.

    Poeci ropczyccy przy współnym stole.